Wyjątkowo skomplikowaną operację rekonstrukcyjną przeprowadzili specjaliści otorynolaryngologii oraz chirurgii szczękowo-twarzowej z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Pacjentowi z bardzo rozległym rakiem skóry usunęli ważącego ponad 1 kg guza, który zajmował całą prawą stronę szyi i okolicę nadobojczykową. Do uzupełnienia ekstremalnego ubytku użyli jednego z największych przeszczepów skórno-mięśniowych, jaki można pobrać z ludzkiego organizmu. Operacja trwała ponad 13 godzin.
- Było to jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakim do tej pory mierzył się nasz zespół – ocenia dr n. med. Sławomir Okła, specjalista otorynolaryngologii, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi ŚCO.
To był zabieg ratujący życie. U ponad 40-letniego mężczyzny rak skóry zniszczył całą skórę i tkankę podskórną po prawej stronie szyi oraz okolicę nadobojczykową. W badaniach obrazowych guz sięgał bardzo głęboko, zaledwie 5 milimetrów dzieliło go od kręgosłupa i głównych pni tętniczych. Tak olbrzymi ubytek wymagał ogromnego uzupełnienia przeszczepem skórno – mięśniowym. – Wiedzieliśmy, że to będzie prawdziwe wyzwanie. Ale gdybyśmy się nie podjęli operacji, pacjent umarłby w niedługim czasie – mówi dr Przemysław Ociepa, specjalista chirurgii szczękowo – twarzowej z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi.
Trwający 13 godzin i 20 minut zabieg został przeprowadzony 28.01.2026 r. przez dwa zespoły: jeden resekował (usuwał) guza, drugi wykonywał rekonstrukcję z wykorzystaniem płata skórno – mięśniowego i mikrozespoleń naczyniowych. Na czele zespołu resekcyjnego stał dr n. med. Sławomir Okła, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi, asystowali mu lek. Grzegorz Sidło i lek. Aleksandra Adamczyk-Szychowska. Za rekonstrukcję był odpowiedzialny lek. Przemysław Ociepa i dr n. med. Kamil Michta. Wspomagały ich pielęgniarki operacyjne: Justyna Jastrzębska, Joanna Nowak, Katarzyna Pawłowska, Edyta Antoszewska, Justyna Cichoń. Za utrzymanie u pacjenta odpowiednich parametrów życiowych odpowiadała lek. Katarzyna Wojcieszak, specjalista anestezjologii, wspomagała ją Anna Jarco, pielęgniarka anestezjologiczna. Nad pacjentem w okresie przygotowawczym i pooperacyjnym czuwała lek. Patrycja Zaborska, specjalista otorynolaryngolog z Kliniki OChGiS.
Zabieg resekcyjny był bardzo wymagający, ponieważ zespół resekujący musiał precyzyjnie wyciąć guza wraz z marginesem zdrowej tkanki, operując bezpośrednio przy strukturach krytycznych – głównych pniach tętniczych szyi. –- Jeśliby coś poszło nie tak w trakcie zabiegu, liczyliśmy się z tym, że może on skończyć się śmiercią pacjenta. Ponieważ wszystkie naczynia newralgiczne na szyi byłyby odsłonięte, pacjent nie przeżyłby, gdyby ta rekonstrukcja się nie udała – tłumaczy dr Przemysław Ociepa.
Tak ekstremalny ubytek tkanki (powierzchnię ubytku stanowiła elipsa o wymiarach 20 cm x15 cm, masa usuniętego guza sięgała ponad 1 kg) wymagał też ogromnego uzupełnienia przeszczepem skórno - mięśniowym. – Pobraliśmy cały mięsień najszerszy grzbietu z jednej strony wraz z wyspą skórną. To był jeden z największych płatów, jaki w ogóle można pobrać z ludzkiego organizmu i zespolić mikronaczyniowo na jednej szypule, ogromna ilość tkanki przeszczepionej z miejsca dawczego w miejsce biorcze – mówi specjalista z zespołu rekonstruującego. Specjaliści, wykorzystując mikroskop operacyjny, zespolili 1,5 milimetrowe naczynia żylne i tętnicze przeszczepu z naczyniami miejsca biorczego, żeby przeszczep podjął funkcje życiowe.
Niemniej ważna była opieka pooperacyjna, ponieważ pacjent dodatkowo był obciążony schorzeniami współistniejącymi, w tym chorobą genetyczną skóry, co zwiększało ryzyko powikłań podczas gojenia ran pooperacyjnych. Mężczyzna spędził w szpitalu blisko 1,5 miesiąca, pod troskliwą opieką pielęgniarek Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi. Ponieważ, zgodnie z przewidywaniami, gojenie pooperacyjne było utrudnione, zastosowano nie tylko opatrunki specjalistyczne, ale również miejscowo terapię podciśnieniową. Chory był żywiony pozajelitowo, ponieważ zarówno sam zabieg operacyjny, jak i proces gojenia stanowiły ogromny wysiłek metaboliczny dla jego organizmu.
- Stąd też dopiero teraz chwalimy się tym sukcesem, mimo, że od operacji upłynęło ponad 1,5 miesiąca. Teraz możemy powiedzieć, że wszystko się udało, wszystko poszło zgodnie z planem, pacjent opuścił naszą klinikę, ma przed sobą leczenie uzupełniające – radioterapię. Wygraliśmy jedną bitwę, jeszcze druga przed nim – mówi dr Przemysław Ociepa. Dodaje, że za sukcesem stoi cały sztab ludzi. Bez tej współpracy nic by się nie udało.
Pacjent obecnie czuje się dobrze, nie zgłasza żadnych dolegliwości bólowych. Rozpoczął leczenie uzupełniające w ŚCO.
Specjaliści z Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi podkreślają, że od samego początku ten chory był bardzo zmotywowany, w pełni świadomy powagi swojej sytuacji, stosował się do wszystkich zaleceń, współpracował. - Jest bardzo zdeterminowany. Bardzo chce żyć i wrócić do pracy. To też nas motywowało – przyznają.
Tak ekstremalnie rozległe zabiegi rekonstrukcyjne w otolaryngologii wykonywane są zaledwie w kilku ośrodkach w Polsce. Klinika Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi ŚCO specjalizuje się w diagnostyce i leczeniu nowotworów głowy i szyi. W zabiegach operacyjnych stosuje techniki endoskopowe, z dostępu zewnętrznego oraz system robotyczny da Vinci (TORS – Trans Oral Robotic Surgery). Od 2001 r. jako jedyny ośrodek w Polsce wykonuje jednoczasowo implantacje protez głosowych u pacjentów po całkowitej laryngektomii. Szkoli lekarzy z całego kraju w zakresie chirurgicznej rehabilitacji głosu u pacjentów po całkowitej laryngektomii. Od 2022 roku wykonuje złożone rekonstrukcje tkanek miękkich i twardych (kości) przy użyciu wolnych płatów z mikrochirurgicznym zespoleniem naczyń i wykorzystaniem technik komputerowego planowania oraz druku 3D. W 2025 roku jako pierwsza w Polsce otrzymała uprawnienia ośrodka szkolącego w zakresie wykorzystania chirurgii robotycznej w otolaryngologii i przygotowuje do wdrażania tych zabiegów zespoły z innych szpitali.
Wdrożenie zaawansowanych zabiegów rekonstrukcyjnych z wykorzystaniem mikrozespoleń naczyniowych zostało wsparte przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego dofinasowaniem zakupu narzędzi operacyjnych. Wartość zakupionych narzędzi: 489 638,06 zł, (w tym dofinansowanie z UE 373 318,11 zł z RPOWŚ, dofinansowanie z budżetu województwa – 62 431,84 zł, wkład własny ŚCO 53 888,11 zł).
W briefingu prasowym dotyczącym tego wyjątkowo trudnego zabiegu uczestniczyli: marszałek województwa Renata Janik, wicemarszałek Marek Bogusławski, prof. dr hab. n. med. Stanisław Góźdź – dyrektor ŚCO, dr hab. n. med. Jolanta Smok-Kalwat – zastępca dyrektora ds. klinicznych, członkowie zespołu operacyjnego: dr n. med. Sławomir Okła, lek. Przemysław Ociepa, dr n. med. Kamil Michta, lek. Grzegorz Sidło, lek. Aleksandra Adamczyk-Szychowska, Edyta Gondek – koordynator ds. pielęgniarstwa w Klinice Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi.



















